Obserwatorzy

niedziela, 29 listopada 2015

Bombki, bombki, bombki...

Witam Cię po raz kolejny dzisiejszego dnia.
Tak, wczoraj miałam intensywny dzień, obfitujący w bardzo dużo wrażeń. Mieliśmy zbiórkę pieniędzy na leczenie Krzysztofa podczas, a właściwie w przerwie i po występach bardzo znanego rosyjskiego Chóru Aleksandrowa. Wspaniałe widowisko, cudowne głosy i aranżacja, niezwykły balet. Żałuję, że przedstawienie widziłam gdzieś z kątka, ale i tak wrażenia są niezapomniane.
Chór ma swoją politykę, jeśli chodzi o zbiórki na jakiś cel, więc nie zgodzili się na ogłoszenie przez konferansjera ze sceny o tym, że wolontariusze zbierają pieniądze na szczytny cel. Organizator trasy próbował to zmienić, ale byli uparci. Okazało się jednak, że w naszej grupie jest... no właśnie zabrakło mi słowa, bo jeśli powiem, że wróżka, to za mało, jeśli powiem, że cudotwórczyni... to może być właśnie to słowo! Podeszła na przerwie do konferansjera i poprosiła o rozmowę z managerem Chóru. Zapomniałam ( zawsze o czymś zapominam, zauważyliście?) dodać, że cudotwórczyni ma na imię Beatka, ma oczy jak kot ze Shreka ( ona ma na to swoją własną nazwę, ale chyba nie wypada przytaczać ;-)  i biegle włada językiem rosyjskim. Kiedy ja walczyłam o każdą złotówkę, Beatka prowadziła rozmowy. Ba, trudno to nazwać rozmową, bo obaj panowie stali i kiwali ze zrozumieniem głowami, po czym stwierdzili, że dają zgodę na ogłoszenie zbiórki ze sceny. Kiedy skończyła się przerwa nie uwierzyłam, że ta sprawa została załatwiona, do momentu kiedy nie usłyszałam jak konferansjer poprosił widzów o wsparcie Krzysztofa w jego walce o życie. I proszę uwierzcie, ale jeszcze nigdy nie uzbieraliśmy tak dużo pieniędzy.  Niestety, to kropla w morzu potrzeb, ale zawsze kolejny etap w przybliżaniu się do celu, jakim jest następny wyjazd do Niemiec. Aby Krzysztof mógł jechać na kolejną kurację musimy zrobić około 15 zbiórek. Ale innego wyjścia nie ma, cieszę się, że są wokół mnie osoby, które chcą mi pomóc w tych zmaganiach.

No dobra, musiałam opowiedzieć Wam o Beatce :-) Niestety nie potrafię opowiadać w kompakcie, zawsze snuję swoją opowieść, ale obiecuję, że teraz przejdziemy już do tematu posta.
Bombki zostały wytłoczone gumową podkładką w folderze do embossingu, a następnie gąbkowane DI. Niebieska bombka została dodatkowo pociągnięta Inka Gold Gold. Sentyment, aby był bardziej widoczny również został zabarwiony Inka Gold.






Kartkę zgłaszam na wyzwanie
Just As Girls Challenge #321 Foto Inspiration
Crazy 4 Challenges C4C314 Must Be Squar

Crazy 4 Challenges


Życzę miłego weekendowego wieczoru.
Ściskam,
BozenA

4 komentarze:

Vicki Dutcher pisze...

Lovely inspired card - Thanks for joining in at JUGS!

Maarit at Violets Corner pisze...

Absolutely gorgeous Christmas baubles, I adore the golden shimmer. Hope you're having a great week Bozena!

Love and hugs
Maarit

Chris D. pisze...

I love how you sponged the embossed design! Great idea and card! Thanks for joining us at Just Us Girls!

Lisa Kind pisze...

Your card is so very pretty! I love how you created the ornaments! Thanks for playing with Just Us Girls!