Ostatnio prezentowałam kartę wykonaną na osiemnaste urodziny siostrzenicy mojej koleżanki z pracy. To była druga karta przygotowana dla niej z tej samej okazji. Dzisiaj pora zaprezentować pierwszą kartę, którą dla niej wykonałam, ale która została jej ukradziona przez jej matkę, a babcię solenizantki, hahaha.
Długo nie miałam natchnienia do wykonania tej karty, ale zbliżał sie termin urodzin, więc w końcu musiałam tę kartę wykonać. Tak, pełna radości oddawałam ją koleżance, kiedy za dwa dni okazało się, że muszę zrobić jeszcze jedną kartę. Uffff, znacie to?
Tak więc teraz zaprezentuję pierwszą kartę, tę skradzioną.
Drugi wzór to delikatny motyl, który przysiadł na szablonowanym kwiatku.
























