Nie wiem, czy to zasługa mojego męża, który za wszelką cenę stara się mnie odciągnąć od mojego pokoju rzemieślniczego, czy może powodem jest brak twórczych wizji? faktem jest, że ostatnio tworzenie kart to droga prawie przez mękę... A zbliża się czas, kiedy solenizanci tłoczą sie wielką gromadą na najbliższym horyzoncie zdrzeń. Gdybym była osobą wrażliwą, która bardzo przejmuje się wszystkim, to z pewnością nie mogłabym spać.
Koleżanka z pracy poprosiła mnie o wykonanie karty dla kobiety na 70-te urodziny.
Na panelu ułożyłam bukiet kosmosów, podklejając kwiaty na piance dystansowej, łodygi kwiatów przyklejałam klejem bezopśrednio do panelu karty.
Następnie wytłoczyłam złotym EP urodzinowy sentyment.
Kartę wykończyłam dodając cyfrę 70 wyciętą ze złotego lustrzanego kartonu.
Nie sądziłam, że będąc w stanie totalnej flauty kreatywności uda mi się stworzyć tak szybko tak fajną kartę. Dobrze jest mieć w szufladzie wcześniej przygotowane elementy. Nawet jeśli nie wiemy jak ich użyć w czasie ich tworzenia, przyjdzie taki moment, że pozwolą stworzyć w szybkim czasie coś interesującego.
Kartkę zgłaszam do wyzwania majowego NBUS Challenge #86


























