czwartek, 8 stycznia 2026

Karta dwuetapowa, część I

Witam,
wczoraj zasiadłam, by zrobić kartę dla koleżanki. Ona uwielbia róże i magenty, wiec wybór kolorów karty był narzucony automatycznie. Miałam, wcześniej przygotowny wycięty z kartonu barwionego akwarelą, okrąg z tulipanem. Kiedy zaczęłam zastanawiać się nad tłem dla tej karty, pomyślałam, że tło z pasty strukturalnej i brokatu będzie idealne. No i tu zaczęła się cała przygoda.

Na panel karty przez szablon przedstawiający galaktykę nałożyłam pędzlem różowy tusz. Właściwie to dwa odcienie różowego, większe plamy cieniowałam ciemniejszym odcieniem przy brzegach plam.
 
                   

Kiedy tło było zabarwione tuszem, nałożyłam pastę strukturalną przez inny szablon. Zanim pasta zdążyła wyschnąć posypałam ją różowym brokatem, który przylgnął do pasty. 


Dodałam paski wycięte z taśmy washi , jeden różowy w białe kropki ( to była szersza taśma, którą wycięłam tak, by pasek zawierał tylko jeden rząd kropek). Drugi pasek oryginalnie wąski, różowy. Pomiędzy tymi r,ozowymi paskami wkleiłam srebrny brokatowy wąski pasek, który powtórzyłam również od góry karty. Srebrna taśma nie jest wykonana z papieru, to produkt plastikowy, mam ją już jakiś czas i niestety klej na taśmie zdążył trochę wyschnąć. Aby przykleić te paski do papieru musiałam użyć klej do paznokci, który utrwaliłam za pomocą lampy uv.


Kartę wykończyłam stempelkiem z życzeniami, który wytłoczyłam srebrnym EP.


Pewnie zastanawiasz się, gdzie ta przygoda...? Przygoda była dla zachęty, by zwabić Was do końca postu. Przepraaaaaszam. To była pierwotna wersja karty, bez przygotowanego wcześniej okręgu z tulipanem. Zdecydowałam się podzielić kartę na dwa etapy, ponieważ uznałam, że ta wersja, w stylu CAS bardzo mi się podoba. Dlatego to małe oszustewko :-)
A jutro zobaczycie ciąg dalszy tworzenia tej karty. Do zobaczenia.

Wdzięczności i miłość.

Życzę miłego dnia.

Brak komentarzy: