Witam.
Kiedy mały Henio przyszedł na świat, pierwsze jego dni stały pod znakiem zapytania z powodu konfliktu serologicznego. Wydawało by się, że w 21 wieku to nie problem, a jednak stan Henia zaskoczył wszystkich. Śledziłam jego losy i bardzo trzymałam kciuki, bo to siostrzeniec mojej koleżanki z pracy. A teraz nadszedł czas, by ochrzcić Henia. Więc miałam zadanie do wykonania :-)
Na kanale Christiny Stockes widziałam kartę na chrzest, pomyślałam więc, że będzie to idealny projekt dla Henia.
Zaczęłam od stworzenia tła. Na białym brystolu nacięłam wzór fragmentu ceglanej ściany i kamiennej podłogi. Następnie nałożyłam farbę akwarelową, użyłam 2 odcieni brązu i jeden odcień szarości. Wysuszyłam papier nagrzewnicą, a nastepnie zostawiłam papier pod grubą warstwą książek, aby się wyprostował.
Kolejnym krokiem było "dopieszczenie" cegieł i kamieni kredkami, by dodać trochę szczegółów. Kamienną chrzcielnicę i dzban na wodę święconą wycięłam z tego samego papieru i pomalowałam farbami akwarelowymi. Tym razem nie używałam kredek, bo uznałam, że wszystko wygląda dość dobrze bez poprawek.
Był moment, że chciałam wykorzystać cały panel tła, bez zasłonięcia go łukowym otworem, ale uznałam, że potrzebuję więcej białego miejsca na karcie. Piały panel z otworem przykleiłam za pomocą pianki dystansowej do panelu z tłem, a potem całosć do bazy karty.
Kamienną chrzcielnicę podkleiłam częściowo na piance dystansowej, wysuwając ją w połowie na zewnątrz łukowatego wycięcia, a dzban ustawiłam wewnątrz okna. Po przekątnej przykleiłąm białego gołębia, który ma czuwać nad ceremonią chrztu. Gołąbek jest warstwowany.
Postanowiłam spersonalizować kartę i umieściłam na niej imię dziecka i datę chrztu.
Wdzięczność za odwiedziny i każdy pozostawiony komentarz, wdzięczność za wsparcie, wdzięczność za przyjaźń,
Życzę miłego dnia.
1 komentarz:
wow, beautiful card. I love the partially visible brickwork background and the beautiful church font they are all so wonderfully aged and distressed.
Amazing card xx
Prześlij komentarz