Pokazywanie postów oznaczonych etykietą art journal. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą art journal. Pokaż wszystkie posty

piątek, 3 czerwca 2022

Czy potrzebujemy nadziei?

Witam serdecznie,
dzisiejszy post związany jest z wyzwaniami, które tworzymy razem z Moniką. Sporo czasu zajęło mi znalezienie wizji tego, czym dla mnie jest nadzieja. Bo o nadziei właśnie będzie brzmiał dzisiejszy post. 

Temat podała Monika, bo tym razem to jej kolej na wymyślenie tematu. Więc pozwólcie, że przedstawię Wam w formie graficznej to, co dla mnie oznacza nadzieja. Być może będzie to dla Was szok, ale nie martwcie się o mnie, jestem w doskonałej formie psychicznej :-)))


Tym razem skorzystałam z mojego Art Jurnal, ponieważ nie widziałam związku tego tematu z kartą, którą mogłabym komuś ofiarować. Poza tym, grafika przedstawia moje osobiste podejście do tematu, a więc jest zbyt intymne, aby mogło  stanowić treść karty okolicznościowej.


Musicie mi wybaczyć grafikę, ale musiałam wykonać ją w całości własnoręcznie, od naszkicowania po kolorowanie.  Teraz widzicie, że moje zdolności plastyczne to mit, hahaha!


Tekst napisałam odręcznie, on jest objaśnieniem do grafiki.


Patrząc na zdjęcia doszłam do wniosku, że powinnam użyć blendera do kredek, ale nie o doskonałość techniki kolorowania chodzi tym razem, a o przekaz za pomocą grafiki.
A co Wy sądzicie na temat nadziei?  Jest światłem w tunelu, a może kolorową przyszłością? Zachęcam do sprawdzenia, co dla Moniki znaczy nadzieja. Możecie odwiedzić jej stronę Sunshine Creativity, aby się przekonać. Komentarze pozostawione pod naszymi postami będą miłymi akcentami nadchodzących dni. Dziękuję za nie wszystkie w imieniu moim i Moniki.


Na koniec krótkie objaśnienie do mojego widzenia nadziei. 
Nadzieja to ułuda, że za kolejnym krokiem czeka nas nagroda. Mamy nasz cel stale przed oczami, podążamy w jego kierunku, a on wciąż jest odległy, choć na wyciągnięcie ręki. I co zrobmy krok w przód, cel wciąż jest od nas oddalony. Ale my mamy nadzieję, że go w końcu osiągniemy. Nadzieja to ta marchewka, cudowna, soczysta, chrupiąca, słodziutka i pachnąca... Świnia to ktoś, kto nas wykorzystuje dla swoich celów mamiąc jakąś nadzieją na coś, co nam obiecuje. 
 A osły to my,...

Dzięki za odwiedziny. Mam nadzieję, że nie uważasz tego czasu za stracony... Być może sądzisz podobnie jak ja? A może wręczo odwrotnie, nadzieja  jest dla Ciebie bardzo ważnym elementem w życiu? Każdy ma prawo do swoich własnych odczuć i przemyśleń.
Dziękuję.

Życzę miłego dnia.

piątek, 24 grudnia 2021

Mój art journal

Cześć!
Dzisiaj zapraszam do zobaczenia mojego pierwszego wpisu wykonanego do mojego nowego art journal. Dziennik dostałam od mojej przyjaciółki Moniki, która czasem zamiast kartki robi stronę w art journal. Dziennik dostałam już jakiś czas temu, ale wciąż miałam obawę, że zepsuję go, bo mój wpis będzie zbyt trywialny, albo po prostu brzydki... Więc Monika wpadła na pomysł, jak mnie zmobilizować do tego.
Ha, przebiegła Monika! 😁  Zapraszam wszystkich do zobaczenia wpisu Moniki do jej Art Journal. Jestem pewna, że będzie niezwykły i jak zawsze piękny i poruszający. Tutaj znajdziesz jej post i jeśli możesz zostaw Monice kilka miłych słów. Dziękuję :-)

Jak się domyślacie, to kolejne wyzwanie pomiędzy mną, a Moniką i tym razem Monika wymyśliła temat. I jak zapewne już wiecie, będzie to zrobienie strony w Art Journal. Bez żadnych ograniczeń tematycznych, czy dotyczących techniki. Więc oto jestem...


Strona powstała, ponieważ poruszyła mnie historia pewnej kobiety. To stało się na początku listopada, stąd jesienna oprawa. Ale tę historię opowiem na końcu tego posta.

Wykorzystałam ten piękny stempel przedstawaijący kobietę, odbiłam go w czarnym tuszu, nastepnie pokolorowałam kredkami. 

Wokół sylwetki kobiety wirują spadające liście. Mam piękny stempel liścia klonu. Nakładałam na niego kilka kolorów tuszów w odcieniach pomarańczowych i żółtych, na brzegi stempla nałożyłam kolor ciemnobrązowy. Najczęściej stemplowałam jedną odbitkę i ponownie nakładałam tusze, ale zdarzyły się też stemplowania po raz drugi lub stemplowania po spryskaniu stempla wodą.


Nie potrafię kaligrafować, każdy kto otrzymał ode mnie kartkę z odręcznie napisanym tekstem wie, że mój charakter pisma pozostawia wiele do życzenia, ale czułam, że muszę coś tu napisać. Dla moich przyjaciół anglojęzycznych przetłumaczę ten tekst po angielsku
"When women die of male ambition, it's time to say enough"


Na początku listopada w polskich mediach pojawiła się informacja, że zmarła 30 letnia kobieta, będąca w 22 tygodniu ciąży. Ponad rok temu w Polsce ustanowiono prawo o całkowitym zakazie aborcji w przypadku, kiedy płód jest ciężko uszkodzony i nie rokuje przeżycia po porodzie. Dziecko tej kobiety też miało wady wrodzone, o tym dowiedziała się na początku września. Na początku listopada ta pani trafiła do szpitala z powodu odejścia wód płodowych. Lekarze nie wywołali porodu, ponieważ płód żył, a to w takim przypadku było zagrożone sankcjami karnymi. Kobieta zdawała sobie sprawę, że istnieje ryzyko sepsy, bardzo się tego obawiała. I niestety to stało się faktem. Kobieta zmarła w szpitalu, do którego pojechała po pomoc, a personel medyczny w obawie przed sankcjami prawnymi nie pomógł jej, co w efekcie doprowadziło do śmierci kobiety. 

https://tvn24.pl/polska/smierc-30-letniej-ciezarnej-izabeli-w-szpitalu-w-pszczynie-matka-zmarlej-nigdy-sie-z-tym-nie-pogodze-5477047

Ta historia bardzo mnie poruszyła. Ludzie, którzy stanowią w Polsce prawo są pozbawieni wyobraźni. Mężczyźni są zobowiązani do chronienia kobiet i dzieci. Tym bardziej rządzący są do tego zobowiązani. Ale jak widać, nie zdają egzaminu z odpowiedzialności.
Pora powiedzieć im ***********!  Dla niewtajemniczonych to zapis graficzny, oznaczający tyle co "żegnam!", ale powiedziane w mniej cenzuralny sposób. 

Ta niepotrzebna śmierć młodej matki poruszyła mnie tak bardzo, że stała się impulsem do stworzenia tej strony. Mój Art Jurnal  będzie zawierał strony będące odzwierciedleniem tego, co aktualnie krzyczy lub szepcze w mojej duszy. Tym razem ta strona to krzyk niezgody!

Dzięki za wszystkie komentarze, a szczególnie te zostawione na blogu Moniki.

Życzę miłego dnia.